Posted on

Toksyczne przejęcie !!! Bayer przejmuje Monsanto za 66 mld dol. Czy będą nas truć a później leczyć ??

14469519_1810019329213523_1543066386442676454_n

Kontrowersyjna i niepokojąca fuzja dwóch gigantów. Jakie skutki może dla nas może mieć przejęcie Monsanto przez Bayer?

Bayer to jeden z największych koncernów chemicznych i farmaceutycznych na świecie. Konsumentom znany jest głównie z produkcji leków, m.in. aspiryny, ale jego duża część działalności dotyczy rolnictwa. Firma istnieje od 1863 roku, w 2015 roku jej dochody wyniosły ponad 46 mld euro.
Bayer, o czym może nie każdy wie, była też w czasie II WW jeszcze jako cześć IG Farben głównym dostarczycielem Cyklonu B do obozów koncentracyjnych. Firma ta uczestniczyła też w nazistowskich eksperymentach na więźniach, które się tam odbywały. Była też jednym z głównych sponsorów partii nazistowskiej.
Po wojnie wszystkie te rzeczy powoli zaczęły iść w zapomnienie i Bayer zaczął gwałtownie się rozwijać. Dziś znany przez przeciętnego człowieka jako producent leków, głównie popularnej aspiryny, cieszy się sporym zaufaniem klientów.

Monsanto, istniejące od 1901 roku, to globalny koncern zajmujący się chemią organiczną i biochemią w zakresie rolnictwa. Sprzedaje m.in. genetycznie modyfikowane ziarna siewne i hormony wzrostu dla bydła czy aspartam – znany w branży spożywczej słodzik. Obecna wycena firmy to ok. 44 mld dolarów.
Monsanto często jest na świecie krytykowany za swe zmodyfikowane genetycznie produkty. Kontrowersje wywołuje też preparat glifosat stosowany w herbicydzie Roundup, który jest flagowym produktem koncernu.
Ich genetycznie zmodyfikowana kukurydza zakazana jest w wielu krajach, a na Węgrzech palono niedawno pola, na których była uprawiana. Natomiast na Haiti po trzęsieniach ziemi, powodziach i tsunami nie przyjęło pomocy od Monsanto i spalono ich charytatywnie darowane ziarna w porcie.
Firma ta znana jest też z współpracy z Armią Stanów Zjednoczonych. Przy czym konkretnie? Tego do końca nie wiadomo, ale nasuwa się pytanie, że skoro można chemią truć rośliny i zwierzęta, to dlaczego nie ludzi w działaniach wojennych?

Co może oznaczać dla świata fuzja takich dwóch gigantów w dziedzinie chemii rolniczej i farmaceutyki?
Odpowiedź jest banalnie prosta – transakcja oznacza, że powstanie największy koncern na świecie, specjalizujący się w biotechnologii i produkcji pestycydów. Połączone spółki staną się liderem rynku w Stanach Zjednoczonych, Europie i Azji. Będzie to 50% światowego rynku GMO i prosta droga do monopolizacji rynku żywności i uzależnienia konsumenta od ich produktów.

Takie twierdzenie ma sens, bo po świecie biznesu, jeszcze nieoficjalnie, ale od dłuższego chodzą słuchy o przygotowaniach do fuzji dwóch innych gigantów w tej samej dziedzinie czyli firm Syngenta i DuPont, które już kilka lat temu podpisały światowe porozumienie o wymianie technologii w celu wprowadzenia na rynek nowych fungicydów i wykupują mniejsze konkurencyjne firmy.
Hipotetycznie, gdyby do takiego połączenia doszło, szacuje się żę powstałemu gigantowi przypadłoby mniej więcej 40% światowego rynku. Inaczej mówiąc, finalnie światowy rynek żywności zostałby zmonopolizowany i podzielony między sobą przez dwie olbrzymie firmy, które na dodatek mogłyby bez ograniczeń tą żywność modyfikować.

W komentarzach dotyczących fuzji Monsanto i Bayer bardzo często pojawiają się też głosy, że produkowana przez nich zmodyfikowana żywność, miałaby wywoływać u ludzi określone schorzenia, na które Bayer, a właściwie jego część zajmująca się farmaceutyką, miałaby oferować leki, tym samym uzależniając od siebie odbiorców i zwielokrotniając zyski, a przecież to one liczą się najbardziej dla korporacji.
Wiadomo, że aby coś się sprzedawało, musi być na to zapotrzebowanie, a zapotrzebowanie można stworzyć.
Takie stwierdzenia mają jak najbardziej sens dlatego, że udowodnienie zależności między tymi dwoma rzeczami, czyli żywnością i lekami, byłoby bardzo trudne do udowodnienia, jeśli w ogóle możliwe, a wpływy tak olbrzymiej korporacji mogłyby skutecznie zahamować takie działania.


A jak będzie z zakazem GMO w Europie? Amerykańskie Monsanto i jego „produkty’ będą teraz częścią naszej rodzimej, europejskiej gospodarki. Na dodatek właścicielem tej korporacji będą Niemcy, którzy podzielnie z Francją mają decydujące głosy w UE.
Czy żywność modyfikowana genetycznie stanie się nagle bezpieczna, dobra i zostanie cudownie dopuszczona do obrotu?

“Widzę kilka wątpliwości. Trudno teraz wymienić je wszystkie, ale na pewno stanowią poważny problem. Największym wyzwaniem będzie uzyskanie zgody urzędów antymonopolowych” – komentuje Markus Manns z Union Investment, jeden z 15 największych udziałowców Bayera.
No właśnie – problemem są teraz urzędy antymonopolowe działające na terenie UE, które Bayer musi przekonać o korzyściach wynikających z tego zakupu. Ciekawe czy urzędnicy antymonopolowi w UE zdominowanej przez Niemców, dadzą się przekonać?

Takie tematy jak ten nie wzbudzają wielkiego zainteresowania społeczeństw. Ludzie głównie czytają nagłówek, ze jedna firma wykupiła drugą, myślą sobie „co z tego?” i przewijają dalej.

Niestety jednak, czasem rzeczy, które przechodzą cichaczem i nie są za bardzo nagłaśniane, mogą mieć niebagatelne skutki i ogromny wpływ na nasze życie. Może nie dzisiaj czy jutro, ale w ciągu kilkunastu, czy kilkudziesięciu lat otaczający nas świat i panujące w nim zasady mogą się diametralnie zmienić, a zalążkiem tych zmian są właśnie takie wydarzenia, jak to opisane w tym temacie.

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *