Posted on

Spłonął polski sklep w Coventry. Coraz więcej ataków na Polaków w Anglii. (WIDEO)

polski_sklep_miodzio_coventry_news2a-1

W Piątek nad ranem w Coventry przy Remembrance Road w dzielnicy Willenhall doszło do podpalenia polskiego sklepu „Miodzio”. Ekipy Straży Pożarnej zostały wezwane o godzinie 3:40 Właściciel Norbert Krupa, po rozmowie ze strażą pożarną nie ma wątpliwości, że było to podpalenie. Zniszczeniu uległo wyposażenie sklepu, zgromadzone w środku towary oraz dach nieruchomości. Nie podano jeszcze szacunkowej wartości poniesionych strat, ale jedno jest pewne. Załoga sklepu nie wróci tak szybko do pracy, a co najgorsze być może nie będą mieli pracy w okresie nadchodzących świąt Bożego Narodzenia.

Drodzy klienci. Z przykrością zawiadamiamy, że przez jakiś czas nie będziemy mogli służyć Wam jak zawsze. Niestety nasz i Wasz sukces przeszkadzał komuś na tyle aby PODPALIĆ nasz sklep i upewnić się abyśmy nie mogli działać jak normalnie, przynajmniej przez jakiś czas. Do ludzi, którzy to zrobili: Mamy nadzieje, że jesteście zadowoleni i szczęśliwi… ale nie na długo. My wstaniemy jeszcze silniejsi i lepsi. Bardzo dziękujemy za Wasze wsparcie drodzy klienci. Bardzo dużo to dla nas znaczy. Dziękujemy i zapraszamy wkrótce.” – napisano w imieniu właściciela sklepu na portalu Facebook.

Śledczy sprawdzają obecnie motywy sprawców. Funkcjonariusze sugerowali właścicielowi sklepu, że podpalenie mogło mieć podłoże rasistowskie, bądź było to działanie ze strony konkurencji.

– Jestem zrozpaczony. Potwierdzono, że było to celowe działanie i miejsce również nie zostało wybrane przypadkowo – mówi 39-letni Norbert Krupa, właściciel delikatesów „Miodzio”.

W wywiadzie dla lokalnej gazety powiedział również, że od 11 lat, kiedy mieszka na Wyspach, nie spotkał się ani razu z wrogością. – Nie mieliśmy żadnych wrogów, ostrej konkurencji. Sklep został otwarty rok temu i był dobrze przyjęty przez lokalną społeczność. 25 procent naszych klientów to Brytyjczycy – dodał.

 

 

 

 

źr:http://www.naszestrony.co.uk/,http://maximus.media/

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *