Sympatia sympatią, rozmowy rozmowami, uśmiechy i miłe gesty, ale….gdy chodzi o szukanie oszczędności Angela Merkel jest z reguły bezwzględna. Zwłaszcza teraz, gdy niemiecki budżet jest ogromnie nadszarpnięty wydatkami związanymi z utrzymywaniem uchodźców.

Od jakiegoś już czasu w Niemczech słychać, że jednym z prostszych sposobów na poprawienie zasobów państwowego skarbca jest zminimalizowanie zasiłków dla dzieci Polaków, którzy pracują w Niemczech.

Bez obaw…póki co chodzi jedynie o zmniejszenie kwot dla dzieci, które nie przebywają ze swoimi rodzicami z Niemczech, lecz pozostają w Polsce. Jednak jest to również wielka grupa i uszczuplenie zasiłków da Niemcom oszczędności rzędu 159 mln euro rocznie. Kwota nie do pogardzenia.

Obniżki świadczeń będą niestety dotkliwe. Dotychczas miesięcznie na jedno dziecko wypłacano 192 euro, a proponowana kwota ma wynosić jedynie 92 euro.

Autorem pomysłu jest obecny minister finansów Wolfgang Schäuble i niestety, projekt ten spotkał z dużą aprobatą niemieckiego parlamentu.

Czas pokaże, czy ten mało przyjemny dla polskich rodzin pomysł przejdzie przez głosowanie w obecnej postaci. W przeciwnym razie Polakom pracującym w Niemczech pozostanie alternatywa – powrót do kraju lub zabranie ze sobą całej rodziny.

Joanna Antonina Milik

żródło:PAP

(fot.:twitter.com/PremierRP)

Komentarze

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany