28 lutego Ministrowie Środowiska UE zajmowali się projektem zmian w unijnym systemie pozwoleń na emisję dwutlenku węgla (ETS). Projekt przewiduje, że od 2021r. liczba pozwoleń na emisję będzie spadać o 2,2% rocznie. Przyjęcie nowych rozwiązań spowoduje wzrost ceny prawa do emisji tony CO2 z 5 euro obecnie do 15 euro w 2020r. i 30 euro w 2030r.

Nowe ustalenia spowodują znaczne obciążenie kosztami całego polskiego przemysłu, może to nawet spowodować upadek polskiej energetyki, górnictwa, przemysłu hutniczego i stalowego. Spowoduje także wzrost rachunków za prąd. 80% energii elektrycznej w Polsce jest produkowanej z węgla.

Unijny system pozwoleń na emisję CO2 ma ograniczyć emisję gazów cieplarnianych o 40% do 2030r. Europejski program redukcji emisji CO2 obejmuje zaledwie 4% globalnej emisji dwutlenku węgla. W obecnej sytuacji jedynym racjonalnym rozwiązaniem jest powrót do koncepcji budowy elektrowni atomowej.

Najprawdopodobniej nowe unijne przepisy pogorszą sytuację polskiej energetyki i górnictwa. Obecna sytuacja gospodarcza Polski nie jest zbyt ciekawa, co wyklucza ewentualne wystąpienie z UE. Zagraniczni inwestorzy zatrudniają 1/3 pracowników gospodarki narodowej i odpowiadają za 2/3 wartości polskiego eksportu. Dopóki nie rozwiniemy własnego przemysłu i nie wzmocnimy polskiego handlu nadal będziemy krajem z którego kapitał jest drenowany na zachód.

 

źródło: dziennik gazeta prawna
fot. interia.pl

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany