Düsseldorf , dworzec kolejowy, późne godziny w nocy z czwartku na piątek.
Na peron wjeżdża pociąg podmiejski linii 28, gdzie zaczyna się pierwszy akt dramatu. Uzbrojony w siekierę mężczyzna atakuje nią drzemiących pasażerów, po czym wyskakując na peron kontynuuje swoje tragiczne dzieło. Wszędzie krzyk, tryskająca krew, panika….. Napastnik rani siedem osób, w tym troje ciężko, po czym ucieka przed policją. W sąsiedztwie dworca wskakuje na barierę mostu, skacze i ponosi ciężkie obrażenia, po czym zostaje ujęty przez policję.

W zasadzie na tym można byłoby zakończyć informację na ten temat. Ot, kolejne tragiczne zdarzenie, jakich sporo obecnie w Niemczech. Obywatel byłej Jugosławii, uchodźca zamieszkujący w Wuppertalu. Jak wielu /!/ obecnie cierpi na dolegliwości psychiczne, nie uniósł napięcia, jakie niesie ze sobą szara rzeczywistość.

Tyle, że dziwnym trafem w Niemczech lawinowo rośnie liczba chorych psychicznie przestępców. Większość tragicznych zdarzeń prawie natychmiast zostaje zakwalifikowana jako incydent wynikający z choroby psychicznej napastnika. Narodzie, nie stresuj się. Przecież choroby psychiczne to zjawisko normalne. To nie terrorysta, nie ma nic wspólnego z ugrupowaniami terrorystycznymi. Spokojnie, to tylko wariat. Biedny wariat.

Niemcy w to wierzą. Chcą wierzyć. Nie chcą słyszeć, że pół miliona uchodźców magicznym sposobem zniknęło z powierzchni Niemiec. Nie wyjechali, nie zostali deportowani. Po prostu zdematerializowali się. A przecież oni gdzieś są. Funkcjonują, zmieniając dokumenty, kontaktując się z innymi ugrupowaniami, których niewątpliwym celem jest przygotowanie czegoś porównywalnego do Charlie Hebdo, promenady nicejskiej, a nawet do skali tragedii w WTC. Nieustannie płyną sygnały o nowych liczonych w setkach tysięcy uchodźcach, którzy docierają do wybrzeży Włoch i Hiszpanii. Ale o tym sza. Naród nie może się bać. Naród musi ufać. Musi nieustannie być poprawnym politycznie. Guzik z napisem “reset” jest nieustannie przyciskany przez wielkich tego świata i tego kraju.

Coś nadchodzi. Nie piszę o tym, aby siać panikę. Strach niczego nie zmieni. Przyszłość jest już napisana, a czytelnik odwracając kolejne stronice książki pt. Europa 2017 w końcu natrafi na ten rozdział, w którym rozegra się dramat na ogromną skalę. Wówczas jednak nie będzie to ani siekierka, ani motyczka czy toporek. I nikomu nie pomoże bimbru szklanka……

źródło fot. Die Wielt

Jedna odpowiedź

  1. AMG

    Sprawca pochodzi z byłej Jugosławii (http://www.tvn24.pl). Ponad siły cenzora z TVN jest napisanie, że był to muzułmanin z Kosowa. A o tym, że oni wszyscy mają problemy psychiczne to wiemy i nawet nie muszą tego akcentować w materiale.

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany