W świetle rozgrywających się obecnie wydarzeń w brukselskim gniazdku miłości międzynarodowej warto przypomnieć pewien plan poczyniony w ubiegłym roku przez ministrów spraw zagranicznych Francji i Niemiec. Plan ów powstał jeszcze przed propozycją unii dwóch prędkości, póki co grzeje szuflady, ale nie jest wykluczone, że lada moment ponownie ujrzy światło dzienne – wszak UE musi jak najszybciej rozegrać swoje interesy. Robi się gorąco, w tym roku wybory w Niemczech i Francji, decyzje podejmować należy bezzwłocznie.

Dokument zatytułowany jest “Silna Europa w niepewnym świecie”. Portal interia.pl dość ogólnikowo podaje, że fundamentem tego dokumentu jest propozycja stworzenia jednej europejskiej armii, a także integracja polityki bezpieczeństwa i spraw zagranicznych. Panowie ministrowie proponują też wprowadzenie jednolitej polityki azylowej oraz wielonarodowej granicy chronionej przez europejską straż.

Michał Rachoń, dziennikarz tvp.info zadał sobie jednak więcej trudu, aby odczytać założenia tego monumentalnego dzieła panów ministrów. Wnioski i konkluzje są niezwykle ciekawe, bo gdyby powyższy plan został wprowadzony w życie, choćby tylko w niektórych punktach – już nigdy nic nie byłoby takie samo.

Michał Rachoń pisze:
„Jeśli zapisy dokumentu miałyby wejść w życie, to zamiast Unii Europejskiej powstałoby jedno europejskie państwo, zależne od dzisiejszych najsilniejszych unijnych graczy. Kraje członkowskie faktycznie nie miałyby prawa do własnej armii, własnych służb specjalnych, odrębnego kodeksu karnego, odrębnego systemu podatkowego – w tym wysokości podatków, własnej waluty, czy banku centralnego zdolnego do realnej obrony interesów finansowych państwa narodowego.
Ponadto kraje członkowskie faktycznie straciłyby kontrolę nad własnymi granicami oraz procedurami wpuszczania i relokowania uchodźców na ich terenie.
Jeśli miałyby wejść w życie zapisy propozycji niemiecko–francuskiej, w UE państwa narodowe straciłyby prawo do prowadzenia własnej polityki migracyjnej: „Nie powinno być jednostronnych narodowych odpowiedzi na wyzwania kryzysu migracyjnego (…) Niemcy i Francja są przekonane, że nadszedł najwyższy czas, aby wprowadzić prawdziwie zintegrowaną politykę azylową, uchodźczą i migracyjną”.

Popatrzmy, czym to m.in. będzie skutkowało.
– Niemcy i Francja będą przewodzić supermocarstwu,.
– wspólna armia – zapomnijmy o Wojsku Polskim, zapomnijmy o obronie polskich granic,.
– wspólne służby specjalne,.
– wspólny kodeks karny,gdzie może nie być doprecyzowane, czy np. gwałt na dziecku jest przestępstwem czy też nie,.
– wspólny system podatkowy, gdzie obywatel supermocarstwa będzie podlegał europejskiemu systemowi podatkowemu,.
– wspólna waluta,.
– wspólny centralny bank europejski,. etc.

Gdzieś w czeluściach internetu od dawna pojawia się pojęcie NWO i ten projekt pachnie bardzo podobnie do wyśmiewanego przez wielu i wykpiwanego Nowego Porządku Świata.

Czyżby jednak coś było na rzeczy?

żródło: tvp.info, interia.pl, robertbrzoza.pl
foto: robertbrzoza.pl

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany