W związku z ostatnią wypowiedzią prezydenta Francji Françoisa Hollanda „Wy macie zasady, my mamy fundusze strukturalne” w internecie rozgorzała dyskusja na temat wystąpienia Polski z UE.

Portal wolnosc24.pl zorganizował sondę w sprawie referendum na temat wyjścia Polski z UE. Jako pierwsi głos oddali wolnościowcy, którzy opowiedzieli się za referendum, natomiast zwolennicy PiS wyrazili sprzeciw wobec tej propozycji.

Tymczasem kandydatka Frontu Narodowego w wyborach prezydenckich, które odbędą się w maju we Francji Marie Le Pen miała powiedzieć polskim dziennikarzom „Jeśli wygram, podejmę współpracę z Kaczyńskim w demontażu Unii.

Na tę wypowiedź zdążył już odpowiedzieć Jarosław Kaczyński, który stwierdził „Nie ma scenariusza Polexitu, czyli opuszczenia przez Polskę Unii Europejskiej. UE musi być zachowana w całości, bez dwóch prędkości, z daleko idącymi zmianami. Widzę bardzo ograniczone pole dla wspólnych inicjatyw w przypadku wygranej Pani Le Pen w sprawach naprawdę ważnych dla Polski.”

Z powyższej wypowiedzi wynika, że Jarosław Kaczyński chce samodzielnie reformować Unię, co jest oczywiście niemożliwe. Polski głos nie liczy się w UE, która coraz bardziej wtrąca się w polskie sprawy i chce regulować kolejne dziedziny życia w Polsce. W UE największe wpływy ma niemiecki przemysł i handel, który nie zamierza ustępować ze swojej dominującej pozycji w krajach wspólnoty.

Ciągły spór z Brukselą dotyczy praworządności w Polsce i Trybunału Konstytucyjnego. Dodatkowo Polska nie zgodziła się na system relokacji uchodźców do wszystkich krajów UE, w tym do Polski. Krajom, które nie zgodzą się na przyjęcie uchodźców miały grozić kary finansowe. Nieustanną kwestią poruszaną w Brukseli są także groźby zwracania funduszy europejskich kierowane w kierunku Polski w przypadku, gdy nie będzie podporządkowywać się władzom Unii. Natomiast unijne przepisy dotyczące ograniczenia emisji dwutlenku węgla uderzają w polskie kopalnie i energetykę. Skutkiem będzie wzrost rachunków za prąd, a w dłuższej perspektywie może oznaczać upadek polskich kopalń i elektrowni węglowych.

Obecnie żądania brukselskich polityków są nie do przyjęcia, co stawia pod znakiem zapytania sens naszego przynależenia do Unii. Nie widać obecnie żadnych przesłanek za tym, aby nie zrealizować scenariusza Wielkiej Brytanii, która odcięła się całkowicie od regulacji unijnych jednocześnie zachowując jednolity rynek.

Po wyjściu z UE można zachować wszystkie standardy jednolitego rynku jednocześnie wprowadzając proponowany przez Marie Le Pen inteligentny protekcjonizm, czyli cła na produkty, które dzięki dumpingowi cenowemu niszczą polską konkurencję. Państwo Polskie powinno odzyskać kontrolę nad strategicznymi sektorami gospodarki i wzmocnić pozycję polskiego przemysłu, co jest w obecnej sytuacji niemożliwe. Agresywna konkurencja niemieckich firm ma na celu wyeliminowanie polskiego kapitału, dodatkowo sprzyjają temu unijne regulacje.

 

źródło: kresy.pl
fot. petycjeonline.com

Komentarze

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany