Holandia i Niemcy są w otwartym konflikcie z Turcją. Wicepremier Turcji Numan Kartulmus stwierdził, że umowa z UE dotycząca powstrzymania fali migrantów jest nieważna. Według ONZ w Turcji żyje 3mln uchodźców z Syrii.

W ostatnich dniach prezydent Erdogan wysyłał swoich przedstawicieli do diaspor tureckich w Europie Zachodniej w celu przeprowadzenia kampanii przed referendum o zmianie ustroju w Turcji. Do tego nie chcą dopuścić władze Holandii i Niemiec, którym jest to nie na rękę, ponieważ obecnie odbywają się tam wybory parlamentarne. Ostatnie zamieszki w Rotterdamie mogą spowodować wygraną partii prawicowych, które są anty-islamskie i anty-unijne.

W nocy z 11 na 12 marca miały miejsce antyholenderskie zamieszki z udziałem Turków w Rotterdamie. Były one efektem nie wpuszczenia minister ds. rodziny i polityki społecznej Turcji Fatmy Betul Sayan do budynku tureckiego konsulatu. Minister przybyła w celu przeprowadzenia kampanii przed referendum, które odbędzie się 16 kwietnia, ws. zmiany systemu politycznego w Turcji z parlamentarnego na prezydencki. W odpowiedzi władze tureckie zamknęły ambasadę Holandii w Ankarze i konsulat w Stambule. W Holandii mieszka 400tys. obywateli Turcji.

 

źródło: wp.pl
fot. niezależna.pl

Komentarze

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany