Akcja Izraelskiego lotnictwa skierowana jest przeciwko Hezbollahowi. Syryjczycy wystrzelili w piątek pocisk rakietowy w kierunku samolotów izraelskich prowadzących operację przeciwko konwojowi broni przeznaczonej dla wspieranej przez Iran szyickiej organizacji Hezbollah, która walczy w Syrii po stronie reżimu w Damaszku. Rakieta została zestrzelona za pomocą izraelskiego systemu obronnego.

Izrael oficjalnie nie angażuje się w konflikt syryjski po żadnej ze stron. Izraelskie siły powietrzne prowadzą jednak operacje lotnicze na terenie tego kraju, które wymierzone są w zagrażające Państwu Żydowskiemu organizacje takie jak szyicka milicja Hezbollah.

“Naszym głównym problemem są przerzuty zaawansowanej technicznie broni z Syrii do Libanu. Ilekroć wykrywamy próbę kontrabandy broni, podejmujemy działania, aby ją udaremnić” – uzasadniał minister obrony Izraela wypady samolotów jego kraju do syryjskiej przestrzeni powietrznej przeciwko libańskiej milicji Hezbollah.

Izraelskie media nazwały syryjski atak rakietą ziemia-powietrze “aktem bez precedensu”. Premier Izraela Benjamin Netanjahu podkreślił, że polityka izraelska jest konsekwentna i że ilekroć zostaną wykryte próby przemycania zaawansowanej broni dla Hezbollahu, a Izrael będzie miał możliwości zapobieżenia tej operacji, to zrobi to.

Izraelski minister obrony Awigdor Lieberman zagroził w niedzielę Syrii zniszczeniem jej obrony przeciwlotniczej, jeśli powtórzy się atak na izraelskie lotnictwo. “Następnym razem, jeśli wasz system obrony przeciwlotniczej zadziała przeciwko naszym samolotom, zniszczymy go” – oświadczył Lieberman, wypowiadając się w izraelskim radiu.

 

źródło: forsal.pl
fot. defence24.pl

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany