Działo się, oj działo w ostatni marcowy weekend. Głównie w Rzymie. Wszak 60 lat temu kilku uczciwych mężczyzn, będących głowami europejskich państw zdecydowało, że będą sobie nawzajem pomagać, wspierać i kooperować w zakresie rozwoju ekonomicznego. Okrągła, piękna rocznica była.
Jest takie powiedzenie, że z nadmiaru wrażeń ktoś wywraca się w grobie. Ciekawe zatem, co dzieje się w grobach Ojców Założycieli, gdy z góry – jak sądzę – spoglądają na twór pod nazwą Unia Europejska, który to twór miał przynieść świetlaną przyszłość wielu europejskim krajom.
Co zostało z idei, która ze wszech miar oparta była na chrześcijańskich wartościach? Która zakładała harmonijną współpracę, wzajemną pomoc na najważniejszych frontach rozwoju ?Która w końcu pozostawiała krajom członkowskim suwerenność, decyzyjność, pluralizm.

Gdzieś w przepaściach internetu trafiłam na dosadny komentarz mieszkańca Białostoczczyzny, który swoim śpiewnym, charakterystycznym językiem powiedział: ” siedzo, pijo, błaznujo i cięzkie piniondze bioro”. Dziesiątka w tarczy szanowny panie. Lepiej nie można było tego powiedzieć.
Należałoby jeszcze tylko dodać, że “oszukujo, kombinujo, i ośmieszajo się”. Bo jak inaczej można nazwać zachowanie niejakiego Jean Claude Junckera, mieniącego się najważniejszą osobą w UE, który roku ubiegłego na szczycie w Rydze tak oto witał przybyłych gości, będących głowami państw członkowskich.

 

To przyjacielskie mordobicie jest najlepszym wyrazem szacunku unijnych klownów w stosunku do rządzących europejskimi państwami. Podobnie, jak prawie namacalnie unoszący się zapach promili parujący z oddechu pana Junckera.
Ojcowie Założyciele zapewne robią kolejny fikołek w miejscach wiecznego odpoczynku.

Z końcem marca podpisano zatem kolejny wazny dokument, który ma gwarantować państwom członkowskim UE współpracę, wzajemną lojalność, jednolite tempo rozwoju i wzrostu ekonomicznego. Wartości chrześcijańskie potraktowano po macoszemu. Nie dziwota – łatwiej byłoby chyba odwołać się do wartości muzułmańskich….tak wiele unijnych pieniędzy przecież przeznacza się na budowę meczetów dla umęczonych, biednych przyjaznych uchodźców w sile wieku, którzy muszą mieć miejsce do kultywowania swoich religijnych wartości. Chrześcijaństwo schodzi do podziemia, o ile można jeszcze mówić o chrześcijańskiej Europie…..

Co pozostaje nam, szarym obywatelom zjednoczonej Europy ? Czy mamy nadstawić policzek na przyjazne klepnięcie pijanego błazna?

video: YT

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany