Praca na budowie, w stoczni, na poczcie czy w szpitalu, od prostych prac porządkowych do opieki nad śmiertelnie chorymi pacjentami w hospicjum. Dzięki wprowadzonemu w kwietniu 2016r. rządowemu programowi „Praca dla więźniów” osadzeni w zakładach karnych coraz częściej podejmują pracę i są za nią wynagradzani.

Dla więźniów to szansa na przyuczenie do zawodu, zarobku i na prawdziwą resocjalizację. Dzięki pracy w czasie odbywania kary więzień może spłacać powstałe wskutek przestępstwa długi, jak grzywny czy odszkodowania, może też wywiązywać się z obowiązków alimentacyjnych. W sytuacji, gdy koszty utrzymania więźniów są wysokie, swoją pracą więźniowie częściowo zdejmują ten ciężar z barków podatników – podkreśla Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości. Pracodawcy nie muszą zawierać z osadzonym indywidualnej umowy o zatrudnieniu, nie odprowadzają składki zdrowotnej, zwolnieni są też z obowiązku stosowania przepisów prawa pracy. Osadzony na rękę dostaje 600zł.

600 skazańców znajdzie pracę w fabryce mebli tapicerowanych, która powstanie przy Zakładzie Karnym w Rzeszowie. Halę wybudują sami więźniowie. Nowa hala ma być gotowa w listopadzie 2018 roku. Będzie miała 8 tys. metrów kwadratowych powierzchni i ma kosztować ponad 19 mln zł. W całym kraju do 2023 roku powstanie ok. 40 takich zakładów.

Zaczynaliśmy od ok. 20 tys. pracujących więźniów. Dzisiaj jest to już liczba 32 tys. zatrudnionych skazańców – podkreślił Patryk Jaki. Ministerstwo chce, by docelowo pracowało ponad 43 tys. osób, które weszły w konflikt z prawem. Obecnie koszt utrzymania jednego więźnia wynosi 3150 złotych miesięcznie. Działania resortu sprawiedliwości mają doprowadzić do zmniejszenia tej kwoty o 30%.

W państwach Europy Zachodniej wskaźnik zatrudnienia więźniów sięga 60 proc. Program Ministerstwa Sprawiedliwości zakłada zwiększenie liczby pracujących więźniów do poziomu innych krajów UE.

 

źródło: wpolityce.pl
fot. tvp.info

Komentarze

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany